Blog > Komentarze do wpisu

Przygotowanie płótna malarskiego

Krok po kroku jak przygotować płótno do malowanie: 

Pierwszym krokiem jest kupno płótna malarskiego. Najlepiej nadaje się do tego płótno lniane tzw. surówka lniana ze względu na dużą wytrzymałość rozciągania, cierność, ewentualnie płótno bawełniane, lub syntetyki które pojawiły się jakiś czas temu w sklepach plastycznych. Inne płótna nie nadaną się kompletnie, a zwłaszcza prześcieradła, modne wśród studentów ASP. Takie płótno najlepiej kupić w hurtowni lub sklepie z tkaninami, wychodzi najtaniej, w sklepach plastycznych jest drożej różnica cen sięga 10%.
 
Płótno lniane jest szare, charakteryzuje się dużą wytrzymałością na rozciągania i ściernością, wysoką absorpcja wilgoci, gdy jest wilgotne prawie w ogóle się nie rozciąga, po wyschnięciu wraca do pierwotnego rozmiaru, (gotowe blejtramy bawełniane tak nie mają). Bele z płótnem lnianym występują w wymiarach 1.5m lub 2m szerokości, przynajmmniej ja się z takimi spotkałem. Jeśli brać to co najmniej kilka metrów, tak jest ekonomicznie pod warunkiem jeśli ktoś maluje co jakiś czas. Ja zazwyczaj biorę 4m lub 5m długości, starcza mi to na rok przy moim malowaniu. Przy beli płótna o szerokości 2m i długości 4m daje to 8m2 z tego wychodzi mniej więcej 8 obrazów o wymiarach70/90. 
Płótno należy ciąć zawsze przed malowaniem obrazu pod wymiar krosna (ramy) na które naciąga się płótno, Nigdy nie tniemy płótna odrazu na kawałki, bo to bez sensu, nie wiadomo jakie będzie nasze kolejne zleceni na obraz i jego gabaryty. Małych kawałków nie pozszywamy razem.
 
Druga ważną rzeczą która jest nam niezbędna do przygotowania blejtramu do malowania to krosno. Krosno to nic innego jak drewniane listwy łączone ze sobą na luźno. Jak nie mamy krosna to mogą być zwykłe listewki zbite z sobą w określony prostokąt. Ale ma to wady. Krosno łączone na luźno po naciągnięciu można rozbić klinami w celu poprawy naciągu (naprężenia) płótna, w ramkach nie ma takiej możliwości. Druga wada zbijanych listewek to brak frezu na całej długości listwy pod katem 3-5stopni. Ma to za zadanie trzymać płótno w pewnej odległości od ramy by się nie przykleiło do listwy. Płótno opiera się na zewnętrznej krawędzi krosna.
Nie żałujmy pieniędzy i kupmy krosno, profesjonalne listewki krosna jeśli chodzi o długość występują co 5cm, w ten sposób można szybko złożyć obraz o interesujących nas gabarytach. Dla bardziej wymagających można zamówić krosna docinane co do mm. np. 132cm i 8mm ale to już pod gotowe ramki. Pól centymetra można wyregulować klinami złączki krosna są ruchome. Całe krosno składa się z czterech listewek, przy większych rozmiarach daje się piątą listwę wzmacniającą przy jeszcze większych robi się kratownice, ale to formaty powyżej 3/4m. Największe listewki krosna jakie można zamówić to 5m długości, większe nie są robione. Z tego można zbić krosno o powierzchni 25m2.
Ja osobiście zamawiam krosna przez Internet u stolarza (powód cena), biorąc różne długości listewek po 2 sztuki najbardziej standardowych rozmiarów czyli : 2 razy 120cm, 110cm, 100cm, 95cm, 90cm, 85cm, 80cm, 75cm, 70cm, 60cm, najwięcej zamawiam listwy o długości 100cm. Najczęściej rozchwytywany rozmiar. 
Gdy złożymy listwy do kupy i mamy już konkretny wymiar krosna wówczas przycinamy płótno pamiętając by zostawić naddatek na zawinięcie płótna na tylną krawędź listwy krosna. Do tego osobiście używam takera przybijając płótno do krosna zszywkami. Alternatywą mogą być pineski, ale nie są wygodne, gną się od uderzenia młotka dużo z tym zachodu. Po naciągnięciu całego płótna na krosno pozostaje wykończenie rogów, jest ono najtrudniejsze. Myślę, że każdy musi opracować sobie indywidualną technikę radzenia sobie z tym problemem, ja zawijam na dwa razy. 
Płótno naciągnięte na ramę krosna, fachowo nazywa się blejtram. Od tej chwili będę operował tym pojęciem. Blejtram musimy delikatnie rozbić klinami w celu naprężenia płótna na krośnie, robimy to z wyczuciem, by zostawić tolerancje na dalsze rozbijanie krosna w późniejszym etapie malowania, na pewno się przyda. Kliny wkładamy w rowki krosna, wchodzi 8 klinów po dwa na róg, z listwą poprzeczną 12 klinów na obraz. 
Następną czynnością jest gruntowanie blejtramu. Można stosować różne techniki i różne podkłady, ja opisze stosowany i sprawdzony prze zemnie. Przed gruntowaniem, blejtram mocze w żelatynie. Rozrabiam zwykłą żelatynę z gorąca wodą, wlewam do spryskiwacza i spryskuje blejtram z przodu i z tyłu. Po co to robię?
Żelatyna jest produktem przemiału sproszkowanych kości zwierząt podobnie jak klej kostny, służy do zalepianie dziur w płótnie, jest łatwiejsza i szybsza w użyciu niż klej kostny i około 10 razy tańsza. 
Dla porównania opiszę gruntowanie klejem kostnym: klej wsypać do zimnej wody w stosunku 1:1 wymieszać. Po godzinie kiedy klej całkowicie wchłonie wodę, należy go podgrzewać. Podgrzewanie powinno odbywać się w łaźni wodnej w temp. 70 - 80°C w czasie 15 - 30 min. KLEJU NIE WOLNO GOTOWAĆ. Zaciągać blejtram na gorąco! Jak widać dużo zachodu. A teraz, gruntowanie żelatyną: zagotować wodę , zalać żelatynę gorąca wodą, przeleć do spryskiwacza i zagruntować blejtram, cały proces wraz zgotowaniem wody trwa 5min. Drugi sposób jest prosty i szybszy. Zaletą żelatyny jest to że podczas schnięciu łagodniej ściąga płótno robiąc samo-naciąg. Klej kostny ściąga mocno płótno do tego stopnia że kiedyś połamało mi ramę krosna podczas schnięcia. Trzeba uważać z dawkowaniem kleju. 
Gdy blejtram jest już naciągnięty jak membrana bębna, wówczas bierzemy się za podkład. Ja stosuję akrylową farbę elewacyjną która jest odporna na czynniki atmosferyczne, typu: wodę, mróz słońce itp. Moją ulubiona farbą do gruntowania jest „Polonit” może być inna akrylowa farba elewacyjna. Farba ta przewyższa technologicznie większość gruntów spotykanych w sklepach plastycznych. Ten grunt zaliczył bym do gruntu chudego, można uzyskać grunt półtłusty dodając oleju lnianego. Za 112zł mamy 10L wydajność olbrzymia, starczy na 5 lat gruntowania blejtramów. 
Jeśli farba jest zbyt gęsta można ja rozcieńczyć wodą, ale żeby też nie była zbyt wodnista. Grubo położona warstwa podkładu za jakiś czas spowoduje pękanie podłoża. Gruntujemy najlepiej dwa razy. Po wyschnięciu można przetrzeć papierem ściernym w celu wyrównania farfocli i supełków. Niektórzy gruntują trzeci raz ale ja nie widzę takiej potrzeby. Przy pierwszym gruntowaniu farbą lub jakimkolwiek innym podkładem, spowoduje to nam rozmiękczenie żelatyny lub kleju kostnego w zależności czym zaprawialiśmy i minimalne rozciągnięcie płótna. Ale po wyschnięciu farby wszystko wróci do normy samo naciąg podczas schnięcia na nowo napręży płótno z większą siła. Jeśli coś pójdzie nie tak to zawsze pozostają nam kliny w krośnie które zawsze można rozbić młotkiem J.
Dobrze naciągnięty blejtram po pstryknięciu w niego palcem powinien wydawać długi niski dźwięk tak jak bęben. Ja w ten sposób sprawdzam naciąg blejtramu, pstrykając palcem i słuchając odgłosu. W sklepie o takich blejtramach można tylko pomarzyć. Jeśli ma być coś zrobione dobrze to trzeba zrobić to samemu. Przedstawiłem najbardziej ekonomiczny i praktyczny sposób przygotowania płótna do malowania obrazu olejnego, akrylowego.
niedziela, 12 maja 2013, obrazy.olejne